Art Of Murder 2: Klątwa Lalkarza – recenzja

June 8, 2009 Autor: ltyszko  
Kategoria: A, Inne, Przygodowe

Agentka FBI powraca w lepszej formie. Forma jest ważna – by znaleźć mordercę dziewczyna sporo się powspina i nadźwiga, gracza czeka tylko ruszenie głową. Recenzja Art Of Murder 2: Klątwa Lalkarza!

art-of-murder-2-klatwa-lalkarza-screenshot-2.jpgAgentka FBI Nicole ściga w Paryżu seryjnego mordercę. Facet ma fantazję – wiesza ofiary na hakach i ozdabia dzieło lalką. Historia jest w porządku, chociaż zbyt przewidywalna i mało tajemnicza, a przez to nie budzi wielkich emocji. Wiele zagadek cieszy rozsądnym pomysłem, na przykład: jak podłączyć amerykański sprzęt do nie pasującego gniazdka w Europie?

Bardzo podoba mi się możliwość pokazania, gdzie na planszy są ważne elementy. Dzięki temu mogłem kombinować bez obawy, że przeoczyłem jakiegoś piksela dwie plansze obok. Niekiedy trzeba coś zrobić na czas, na przykład schować się, zanim pojawi się morderca. Zacne, że tuż przed takimi momentami gra jest automatycznie zapisywana.

Art Of Murder 2: Klątwa Lalkarza często niedostatecznie informuje o tym, co się dzieje, a nawet wprowadza w błąd. Przykład: jestem zamknięty w sali i jedyną drogą wyjścia zdaje się być okno. Klikam na nie, ale bohaterka nie zwiewa. Zapewnia, że widok jest fajny. W końcu wpada ochroniarz i zabija mnie. Aby tego uniknąć, trzeba przez okno… pozbyć się mapy. Trudno na to wpaść, skoro nie wiadomo czemu mapa w kieszeni budzi tak gwałtowną reakcję.

Fajnie, że badając sprawę podróżuję po świecie. Odwiedzam między innymi hiszpańskie miasteczko oraz dolatuję na Kubę. Miejsca są miłe dla oka, choć bez przepychu i oszczędne w animowanych atrakcjach. Pozostająca w tle muzyka jest prosta, ale ładnie nawiązuje do sytuacji – w ciemnym Paryżu jest gęsta i tajemnicza, w słońcu Hiszpanii nabiera werwy.

art-of-murder-2-klatwa-lalkarza-screenshot-1.jpgArt Of Murder 2: Klątwa Lalkarza jest po angielsku z polskimi napisami. Sceny dialogowe zagrane są super, co dodaje wiarygodności fabule. Za każdym razem rozwalały mnie tylko rozmowy telefoniczne. Na podzielonym ekranie widać oboje rozmówców, a mimo to głos drugiej osoby słychać zniekształcony. Ludzie gadający jakby byli telefonem prezentują się doprawdy głupio.

Klątwa lalkarza to solidnie zrobiona przygodówka, jest też przyzwoicie długa. Dla każdego, kto lubi zabawę w detektywa i rozwiązywanie łamigłówek, będzie po prostu spoko.

Art Of Murder 2: Klątwa Lalkarza – recenzja – Podsumowanie:
+ solidna oprawa
+ logiczna historia i zagadki
- nic odkrywczego
- miejscami niezrozumiała

OCENA: 6/10

Recenzja Art Of Murder 2: Klątwa Lalkarza pochodzi z magazynu PLAY PC 3/2009. Autor: Mateusz Ożyński

art-of-murder-2-klatwa-lalkarza-screenshot-3.jpg

Picture 1 of 3

Przeczytaj także recenzje podobnych gier:

  • Advertisement

Wypowiedz się na temat gry!

Napisz, co sądzisz o tej grze lub o naszej recenzji.
Aha, jeśli chcesz mieć avatar, zdobądź go na tej stronie!