X3: Terran Conflict – recenzja
Ciekawa gra, ale tylko dla freaków kosmicznych simów. Dla Ziemian jest zbyt skomplikowana i nudna! Recenzja X3: Terran Conflict!
Nie jest to spaÂce sim czyÂstej krwi, bo ma też eleÂmenÂty rts i przyÂgoÂdoÂwe. PrzeÂnoÂsiÂmy siÄ™ w zaÂpoÂmniaÂny reÂgion UkÅ‚aÂdu SÅ‚oÂneczÂneÂgo, któÂry po raz druÂgi muÂsi walÂczyć z plaÂgÄ… saÂmoÂreÂproÂduÂkuÂjÄ…Âcych siÄ™ maÂszyn wyÂpoÂsaÂżoÂnych w sztuczÂnÄ… inÂteÂliÂgenÂcjÄ™, któÂre miaÂÅ‚y tylÂko baÂdać koÂsmos. BarÂdzo szybÂko zoÂstaÂjeÂmy rzuÂceÂni na głęÂboÂkÄ… woÂdÄ™ i chwiÂlÄ™ po obejÂrzeÂniu inÂtra sieÂdziÂmy już w kokÂpiÂcie statÂku koÂsmiczÂneÂgo. Przeczytaj recenzjÄ™ >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
MySims – recenzja
Co zrobić, żeby i przedszkolaki grały w gry EA? To proste. Trzeba wziąć Simsy, a potem wyciąć z nich seks, alkohol i rock’n’rolla. Oto recenzja MySims!
Po szybkim stworzeniu własnego kanciastego alter ego trafiam do bajkowego miasta, w którym trzeba jak najszybciej zrobić porządek z kulejącą turystyką. Im bardziej rozweselę swoich nowych sąsiadów, tym więcej simów będzie chciało zamieszkać w mojej metropolii. To prowadzi do kolejnej serii zadań i następnej fali wesolutkich osadników. Przeczytaj recenzję >>
