Burnout Paradise: The Ultimate Box – recenzja
Pierwszy raz na pecetach i od razu na tronie. Nie dlatego, że ostatnio nie było żadnego srogiego przeciwnika. Ta gra jest po prostu rewelacyjna. Recenzja Burnout Paradise: The Ultimate Box!
Gdybym miał porównać ten tytuł do akcji z filmu, byłby to na pewno pościg z Blues Brothers. Wiecie, muzyczni bracia elegancko suną bluesmobilem gonieni przez tabuny radiowozów. Kilka fajnych manewrów i później przez parę minut oglądamy jak radiowozy wpadają na siebie tworząc coraz większy stos wraków przy słodkich dźwiękach bluesa. Taka właśnie jest ta gra. Szybka, efektowna, miła dla oka, prosta, ale dająca masę pola do popisu. No i w tle cały czas przygrywa fajna muzyka. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Crash Time II – recenzja
Taki sobie zręcznościowy model jazdy i niezła oprawa nie wystarczają, gdy robi się pełne bugów wyścigi na marnej licencji. Recenzja Crash Time II !
Jako jeden z serialowych policjantów patrolujących autostrady rozgrywam kilkadziesiąt misji polegających zwykle na jeżdżeniu od punktu A do Z przez cały alfabet checkpointów. Na ogół goni mnie czas, a rozwałkę ogranicza kwota, za jaką mogę dokonać zniszczeń. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Juiced 2: Hot Import Nights – recenzja
Gdyby fajne pomysły z HIN nie tonęły w morzu miernoty byłaby konkurencja dla Need for Speedów. A tu cała para poszła w gwizdek. Oto recenzja Juiced 2: Hot Import Nights !
Juiced 2 był przez autorów przedstawiany jako mesjasz gier wyścigowych, który Undergroundy, Carbony i Pro Streety wciąga nosem. Rewolucyjne pomysły miały zagwarantować zupełnie nowatorską rozgrywkę, a na screenach prezentowała się słodka rozgrywka. Niestety, kiedy przyszło co do czego, okazuje się, że rewolucji nie ma, pomysły nie wypaliły, a oprawa jest słabiutka. THQ już teraz mówi, że kolejnych Juicedów nie będzie. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
MotoGP 08 – recenzja
Doroczna edycja mistrzostw skupia siÄ™ na… mistrzostwach wÅ‚aÅ›nie. A spoÅ‚eczeÅ„stwo traci. Recenzja MotoGP 08!
NoÂwe MoÂtoGP to noÂwy proÂduÂcent i zmiaÂny. Z gry wyÂleÂciaÅ‚ tryb ExtreÂme, w któÂrym jeźÂdziÂliÂÅ›my (no doÂbra: jeźÂdziÂliÂÅ›cie) po droÂgach puÂbliczÂnych. SzkoÂda, bo zoÂstaÂliÂÅ›my z saÂmyÂmi toÂraÂmi wyÂÅ›ciÂgoÂwyÂmi, z naÂtuÂry mniej urozÂmaÂicoÂnyÂmi. Na osÅ‚oÂdÄ™ maÂmy moÂtoÂcyÂkloÂwe zaÂbaÂwy, jak na przyÂkÅ‚ad jazÂda po wyÂznaÂczoÂnej na traÂsie liÂnii. No, możÂna byÂÅ‚o wyÂmyÂÅ›lić cieÂkawÂsze. Przeczytaj recenzjÄ™ >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
MotorÂm4x Offroad Extreme – recenzja
Potężna dawka wyÅ›cigowego realizmu, prawdziwa walka z terenem. Lekarstwo dla wyposzczonych fanów offroadu. Oto recenzja gry MotorÂm4x Offroad Extreme !
MoÂtorÂm4x ma spoÂro naÂprawÂdÄ™ cieÂkaÂwych wyÂzwaÅ„. Na pierwÂsze miejÂsce zdeÂcyÂdoÂwaÂnie wyÂbiÂja siÄ™ tryb, w któÂrym nie liÂczy siÄ™ nic poÂza tym, co poÂtraÂfiÂmy wyÂciÂsnąć z naÂszej maÂszyÂny. RoÂdzaj naÂpÄ™Âdu, bloÂkoÂwaÂnie przedÂnieÂgo czy tylÂneÂgo dyÂfeÂrenÂcjaÂÅ‚u, odÂpoÂwiedÂnie opeÂroÂwaÂnie skrzyÂniÄ… bieÂgów – tu wszystÂko zaÂleÂży tylÂko od umieÂjÄ™tÂnoÂÅ›ci. TwórÂcy doÂÅ‚oÂżyÂli staÂraÅ„, by byÂÅ‚o reÂaliÂstyczÂnie i eksÂtreÂmalÂnie. I tak wÅ‚aÂÅ›nie jest. Przeczytaj recenzjÄ™ >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Need For Speed: Undercover – recenzja
Imponująca lista superbryk i emocjonujące pojedynki na autostradzie to niestety za mało, aby zrównoważyć taką liczbę błędów technicznych i niedociągnięć w rozgrywce. Nowego Need for Speeda wydano o pół roku za wcześnie. Recenzja Need For Speed: Undercover!
Jako tajniak, który ma infiltrować środowisko przemytników luksusowych aut, muszę najpierw wykazać się na ulicy w różnych imprezach – od tradycyjnych wyścigów okrężnych przez walkę z policją po emocjonujące pojedynki na autostradzie. Fabułę animują scenki z aktorami, w których główne skrzypce gra niejaka Chase Linh – oficer prowadząca i jedyna osoba znająca prawdziwą tożsamość bohatera. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
SBK 09 Superbike World Championship – recenzja
Już wiem: nigdy nie wsiądę na motocykl. Te bezkompromisowe wyścigi pokazały mi więcej sposobów na wywrotkę, niż śniło się filozofom. Recenzja SBK 09 Superbike World Championship!
Jak na grę o maszynach prujących 300 na godzinę, wizualia są tu zbyt mało dynamiczne. Czy pędzę po prostej czy turlam się po piasku, okolica mija majestatycznie niczym za oknem pociągu. Ale poza tym jest to ostry hardkor dla fanów ścigaczy, realistyczny do bólu obitego siedzenia. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
The Wheelman – recenzja
Szybka, efektowna, peÅ‚na akcji – trzy rzeczy, których wymagam od dobrej gry wyÅ›cigowej, sÄ… tu podane w podwójnej dawce. Prawdziwa ostra jazda bez trzymanki. W piÄ™knej Barcelonie… Recenzja The Wheelman!
Milo Burik (w tej roli Vin Diesel) to wtyka policji wysłana do znalezienia tajemniczej przesyłki. Zaczyna pracę dla wszystkich gangów, czym burzy układ sił w mieście. Solą The Wheelmen są pościgi. I to całkiem nieźle zrealizowane. Nieważne, czy prowadzę lichą osobówkę, czy sportowe cacko, czy to nówka sztuka, czy może sunący na felgach wrak – trzeba ciągle być w ruchu i walczyć o przetrwanie na ulicach Barcelony.
