Batman: Arkham Asylum – recenzja
Oto recenzja Batman: Arkham Asylum, gdy zręcznościowej wyprodukowanej przez Rocksteady Studios na PC, Xbox 360 i Playstation 3. W grze tej wcielamy się w Batmana, który odprowadził Jokera do więzienia Arkham, by przekonać się, że ma on przebiegły plan oswobodzenia wszystkich więźniów i zbudowania armii mutantów. Nie można mu na to pozwolić.
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Wolfenstein – recenzja
Oto recenzja gry Wolfenstein na PC, PS3 i X360 w serwisie Gamezilla.pl. W recenzji tej autor ocenia, czy Wolfenstein jest tak dobry, jak jego poprzednie części, mówi, ile trwa przejście gry Wolfenstein czy jak wygląda w niej multiplayer. Ocenia też fabułę gry i mechanikę walki. Autorem recenzji jest Adam Bednarek. Oto jej fragment:
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Recenzja Battlefield 1943
Oto recenzja wideo gry Battlefield 1943, najnowszej gry sieciowej od Electronic Arts i następcy Battlefelda 1942. Czy Battlefield 1943 jest wart zakupu? Obejrzyj wideorecenzję serwisu Gamezilla.pl. W rolach głównych: Tadeusz Zieliński i Wiktor Cegła. Recenzja Battlefielda 1943 ma 17 minut, jest pełna szczegółów i odpowiada na pytanie, czy warto tę grę kupić, czy nie.    Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
SBK 09 Superbike World Championship – recenzja
Już wiem: nigdy nie wsiądę na motocykl. Te bezkompromisowe wyścigi pokazały mi więcej sposobów na wywrotkę, niż śniło się filozofom. Recenzja SBK 09 Superbike World Championship!
Jak na grę o maszynach prujących 300 na godzinę, wizualia są tu zbyt mało dynamiczne. Czy pędzę po prostej czy turlam się po piasku, okolica mija majestatycznie niczym za oknem pociągu. Ale poza tym jest to ostry hardkor dla fanów ścigaczy, realistyczny do bólu obitego siedzenia. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Velvet Assassin – recenzja
Nie z najwyższej półki, ale urodziwa. Surowa przy bliższym poznaniu, chociaż niewÄ…tpliwie fachowa. Przybywa akurat wtedy, gdy bardziej znani skradacze majÄ… wolne. I na swój skryty sposób zbliża siÄ™ do sukcesu… ale nie do szczytu. Recenzja Velvet Assassin!
Bohaterka drugiej wojny światowej Violette Summer działa po cichu i szkodzi hitlerowcom tam, gdzie boli. Wysadza skład paliwa i zabija oficerów we Francji. W Hamburgu kradnie tajne papiery i oznacza U-Boota dla bombowców. Usiłuje dotrzeć do schwytanych agentów podziemia w kanałach okupowanej Warszawy, by przez getto trafić do więzienia gestapo. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Battlestations: Pacific – recenzja
Mieszanka rts-a i wybuchowej gry akcji w realiach drugiej wojny światowej działa gładko niczym dobrze naoliwiony karabin maszynowy. Pomysł jest podobny jak w poprzedniej części – sprawdził się wtedy i sprawdza się znów. Recenzja Battlestations: Pacific!
Elementy strategiczne przepleciono z sekwencjami zręcznościowymi, łącząc odmienne modele rozgrywki w wyśmienitą mieszankę. Gracz w jednej chwili dowodzi lotniskowcami wypluwającymi z siebie szwadrony samolotów, by zaraz za sterami jednej z maszyn rzucić się do pikującego lotu bombowego albo własnoręcznie oddać salwę z dział okrętu flagowego. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Universe At War: Earth Assault – recenzja
Występujące tu rasy pasują do siebie jak pięść do oka i dlatego wywiązuje się całkiem okazała bitka w czasie rzeczywistym. Oto recenzja gry Universe At War: Earth Assault!
Fabuła jest równie dobrze wymyślona, jak dowody chińskich prokuratorów w kolejnych śledztwach, więc z litości nie należy jej oceniać. Ważne, że obcy lądujący na Ziemi w okolicach Euro 2012 w celu podboju napotykają zupełnie innych obcych. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Asterix na Olimpiadzie – recenzja
Jak na razie ta gra wygrywa w tegorocznym zestawieniu tytułów, które warto ukraść młodszemu rodzeństwu. Powód? Jest pozytywna i niegłupia. Recenzja Asterix na Olimpiadzie!
Inne gry nabijają się z platformówek na licencji, ale z tej nie odważą się żartować. Ma pokręcone zagadki, niezłe walki, konkretne mini-gierki i zachęcający do szaleństw we dwójkę tryb kooperacji. I jest śmieszna. Niestety, w pełni docenią ją tylko częściowo niewidomi, bo tekstury są lipne, miejscówki pustawe, a graficy mieli ważniejsze sprawy na głowie niż praca, ale przynajmniej nie występuje tu Gťrard Depardieu. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
Lost: Zagubieni – recenzja
Teoretycznie fanowi Losta do szczęścia powinien wystarczyć interaktywny odcinek. Dokładnie to dostają w Zagubionych. Problem w tym że autorzy chyba zagubili gdzieś ducha serialu. Recenzja gry Lost: Zagubieni!
Zaczyna się świetnie. Przez kilkadziesiąt sekund uczestniczę w ostatnich chwilach feralnego lotu Oceanic 815. Na moich oczach odrywa się kokpit i szybuje gdzieś w dół. Ostatni widok jaki zapamiętuję, to piękna tropikalna wyspa zbliżająca się z wielką prędkością. Przeczytaj recenzję >>
Przeczytaj także recenzje podobnych gier:
COBRA OddziaÅ‚ Specjalny: PoÅ›cig – recenzja
Nie należę do fanów serialu, ale cenię go za konkretną kaskaderkę. Gra jest podobna: nikt na nią nie czekał, ale może zaskoczyć. Recenzja COBRA Oddział Specjalny: Pościg!
Cobra 11 to specjalny oddział policji zajmujący się rozwiązywaniem problemów drogowych. Znają go wszyscy miłośnicy niemieckich seriali i przekozackich numerów kaskaderskich. Aktorstwo jest fatalne, teksty drewniane, a sprawy nudne jak flaki z olejem. Ale kiedy już chłopaki zaczynają się ścigać nagle okazuje się, że nasi bracia zza zachodniej granicy nie ustępują wiele Amerykanom, jeśli chodzi o filmowanie pościgów i efektownych karamboli na autobanach. I dokładnie taka sama jest gra. Przeczytaj recenzję >>
