COBRA Oddział Specjalny: Pościg – recenzja
Nie należę do fanów serialu, ale cenię go za konkretną kaskaderkę. Gra jest podobna: nikt na nią nie czekał, ale może zaskoczyć. Recenzja COBRA Oddział Specjalny: Pościg!
Cobra 11 to specjalny oddział policji zajmujący się rozwiązywaniem problemów drogowych. Znają go wszyscy miłośnicy niemieckich seriali i przekozackich numerów kaskaderskich. Aktorstwo jest fatalne, teksty drewniane, a sprawy nudne jak flaki z olejem. Ale kiedy już chłopaki zaczynają się ścigać nagle okazuje się, że nasi bracia zza zachodniej granicy nie ustępują wiele Amerykanom, jeśli chodzi o filmowanie pościgów i efektownych karamboli na autobanach. I dokładnie taka sama jest gra.
DREWNIAKI Z POLICJI
Sednem rozgrywki w COBRA Oddział Specjalny: Pościg (przydługa nazwa) są sprawy, czyli coś w rodzaju odcinków serialu. Każda ze spraw składa się z kilku misji, które wykonujemy wcielając się w skórę różnych członków oddziału. Przed każdym zadaniem trzeba wysłuchać rozmowy pomiędzy bohaterami,
mówionej drewnianym paskudnym angielskim (z polskimi podpisami), który przywodzi na myśl najbardziej hardkorowe dubbingi filmów akcji z Hong-Kongu.
A to rozwiązujemy sprawę zabójstwa przy drodze, w której głównymi podejrzanymi są właściciele fabryki napojów gazowanych, a to pasjonującą zagadkę niesprawnych części samochodowych powodujących wypadki. Wyłączając tryb ironii – historie są tak nieprawdopodobnie ZWYCZAJNE, że następujące po kolejnej gadce widowiskowe pościgi są niezłym kontrastem.
PANOWIE Z SERIALU
Każda z misji które składają się na sprawę, to po prostu inny rodzaj zawodów samochodowych. A to trzeba gdzieś dojechać na czas, a to dogonić i zatrzymać pirata drogowego. Czasem śledzimy kogoś, starając się nie podjeżdżać zbyt blisko, ani nie zostawać za daleko, albo bierzemy udział w normalnych wyścigach odbywających się na wyznaczonym torze.
Ten ostatni typ zadań pojawia się najrzadziej i większość czasu spędzamy na klasycznych niemieckich autostradach, gdzie wszystkie drogi prowadzą do miejscowości Ausfahrt (dla niekumanych – Ausfahrt to po niemiecku zjazd). Autobany znane są ze stauów czyli korków wywołanych natężonym ruchem. Śmiganie pomiędzy samochodami w pościgu za jakimś wariatem nie szanującym zasad ruchu drogowego dawało mi autentyczną frajdę.
Zręcznościowy model jazdy w COBRA Oddział Specjalny: Pościg jest dobrze wyważony, a autka elegancko rozpadają się na kawałki w trakcie poważniejszych zderzeń. Wtedy włącza się także efektowny tryb powtórki na którym niczym w konsolowym Burnoucie można obejrzeć dokładnie zniszczenia których się dokonało.
Gra COBRA Oddział Specjalny: Pościg jest przyjemna, wygląda całkiem nieźle i daje sporo zabawy. Ale ma także drewniany scenariusz, słabą grę aktorską, a do tego widać, że chwilami kolejne misje łączone są ze sobą mocno na siłę. Sympatyczna zabawa i aż szkoda, że jest tak zupełnie pozbawiona głębi.
COBRA Oddział Specjalny: Pościg – podsumowanie:
+ przyjemny model jazdy
+ jazda w tłoku daje frajdę, fajne kraksy
- nudne misje
- mało treści w grze
OCENA: 6/10
Recenzja gry COBRA Oddział Specjalny: Pościg pochodzi z magazynu PLAY PC 3/2008. Autor: Tadeusz Zieliński


