Hidden Target – recenzja

May 19, 2009 Autor: ltyszko  
Kategoria: FPS, Gry akcji, H, PC

Czekają dwa rodzaje wyzwań. Pierwszy to strzelanie umięśnionym przystojniakiem, drugi to skradanie blond pięknością i – tak, zgadliście – ani jeden, ani drugi nie jest kozacki. Recenzja Hidden Target!

hidden-target-screenshot-2.jpgStrzelaniny są zbyt miałkie, żeby się podobać. Wrogowie to idioci, większą moc czuć w broni do paintballa, a wprowadzony system krycia się za osłonami jest chyba najgorszym, jaki widział świat. W Hidden Target brakuje doślizgów do osłon, aby schować się za słupem w metrze trzeba stać tak blisko, żeby nosem niuchać grzyba z fug między płytkami. To wkurza, bo zaburza orientację – tracę ma chwilę wrogów z oczu, bo zasłania ich moja przyszła osłona, a potem nie zawsze wiem gdzie się schowali.

Ze skradaniem też jest problem natury orientacyjnej, ale inny. W Hidden Target znajduje się minimapa, która zwykle jest całkiem przydatna, bo niewidzialna ręka zaznacza na niej zółtymi punktami miejsca, do których mam się udać. Widać na niej pola widzenia przeciwników, co jest okej, ale problem w tym, że wszystkich. Nawet tych, którzy stoją w korytarzy obok i faktycznie mnie nie widzą, bo ich wzrok faktycznie ogranicza ściana – na mapie to nieskazitelny trójkąt przenikający przez wszystko. Słabizna.

hidden-target-screenshot-5.jpgTwórcy uparli się, że ich gra nie będzie monotonna, więc dodali minigierki. Łącze dwa punkty przesuwając klocki tak, żeby narysowane na nich symbole stworzyły ciągłą linię, otwieram kłódki kręcąc kółkami z cyferkami aż usłyszę charakterystyczny trzask – wtedy zapadka wskakuje na swoje miejsce i zamek da się otworzyć. Wszystko fajnie, ale gdy trzeba się bawić jaskrawymi cyferkami łamiąc kod zabezpieczający w pędzącym metrze podczas gdy kamera się trzęsie jak stara pralka podczas wirowania, może zrobić się niedobrze. Nie pomagają wszędobylskie rozmycia – to tylko męczy wzrok! Czasem pojawiają się ładne widoczki, ale wszystko psują cienie z zębami jak u gościa z metalową szczęką ze starych Bondów.

Krótko mówiąc to na Hidden Target szkoda kasy – ta gra nie ma praktycznie nic ciekawego go zaoferowania, ale przynajmniej nie jest tak barbarzyńsko krótka, jak Cień Stalingradu.

Hidden Target – recenzja – Podsumowanie:
+ Minigry są okej
+ Dwa modele rozgrywki
- …ale skradanie jest słabe
- strzelanie też

OCENA: 3/10

Recenzja Hidden Target pochodzi z magazynu PLAY PC 5/2009. Autor: Krzysiek Ogrodnik

hidden-target-screenshot-6.jpg

Picture 1 of 6

Przeczytaj także recenzje podobnych gier:

  • Advertisement

Komentarze recenzji

1 Komentarz to “Hidden Target – recenzja”
  1. Angela says:

    Dobrze…. gra może i nie jest super ale czy grałeś w nią do samego końca..? Bo moim problemem jest zaginione maisto. Nie mogę przejść kiedy podnoszą się te skały.

Wypowiedz się na temat gry!

Napisz, co sądzisz o tej grze lub o naszej recenzji.
Aha, jeśli chcesz mieć avatar, zdobądź go na tej stronie!