Puzzle Quest: Galactrix – recenzja
Można widzieć w szachach starcie imperiów, można klikając na kolorowe kulki, udawać, że to kosmolot wali z lasera. W tym szaleństwie jest metoda. Oto recenzja Puzzle Quest: Galactrix!
Punkt wyjścia jest osłupiająco dziwaczny – jako młody pilot frachtowca latam po galaktyce, wykonując misje na zlecenie rywalizujących organizacji i rozwiązując problemy dzięki… grze w połącz trzy. Zna to każdy – na planszy pełnej kolorowych kulek zamieniam dwie miejscami w taki sposób, by zetknęły się co najmniej trzy kulki takiego samego koloru. Zetknięte znikają, na ich miejsce wpadają następne i cykl się powtarza. I tak dalej. Łącząc cztery, dostaję premię, a za pięć jest już dodatkowy ruch, zaś tworząc łańcuchy połączeń, odblokowuję mnożniki punktów. I tak dalej.
Jak ma się to do rozwiązywania problemów? Po przyjęciu misji przemieszczam statek, klikając na miejsce docelowe i zaczynam grę. Zależnie od
zadania za każdym razem nieco zmieniają się zasady. Gdy wydobywam surowce z pasa asteroid, połączone trójki przenoszą się do ładowni. Podczas hakowania komputera na czas usuwam kolory w kolejności wyświetlonej na ekranie.
Nowe uzbrojenie tworzę, zamieniając kolory w moduły elektroniczne. Targuję się, usuwając jak najwięcej elementów z planszy, zanim skończą mi się ruchy.
Najciekawsza i najbardziej rozbudowana w Puzzle Quest: Galactrix jest walka. Atakuję, łącząc miny rozrzucone po planszy. Odpalam broń statku zasilaną kombinacjami kolorów. Aktywuję urządzenia dodatkowe, jak wzmacniacz osłon czy generator min. Zwycięstwo wymaga taktycznego myślenia i przewidywania ruchu elementów na kilka tur do przodu. To zadziwiające, jaką różnorodność udało się autorom wycisnąć z tak prostej gry. Jest nawet miejsce na rozwój bohatera, nowe statki i handel!
Grafika jest poprawna, a fabuła opiera się na rysunkowych postaciach rozmawiających tekstami w dymkach. Ale gra Puzzle Quest: Galactrix wciąga jak odkurzacz.
Puzzle Quest: Galactrix – recenzja – Podsumowanie:
+ mieszanie kulkami w pięciu smakach
+ rozbudowa statku motywuje
- fabułka nudna jak telenowela
- taka sobie grafika i inne dekoracje
OCENA: 7/10
Recenzja Puzzle Quest: Galactrix pochodzi z magazynu PLAY PC 4/2009. Autor: Paweł Chmielowiec


