Sacred 2: Fallen Angel – recenzja
Pokłony w stronę Ascaronu za tak piękny i bogaty baśniowy świat. I kilka mocniejszych kopniaków oraz wyrazów za zepsucie zabawy zbyt
licznymi i denerwującymi bugami. Recenzja Sacred 2: Fallen Angel !
Po długiej sieczce w pierwszej części cofamy się 2000 lat, by zrobić ją jeszcze raz. Krótko po stworzeniu Ankarii ten wielorasowy świat cieszył się harmonią dzięki boskiej energii T, póki pilnujące go serafie nie przekazały kontroli elfom. Wybuchła zadyma i niektóre rasy obraziły się, odgradzając od innych. Bardziej zawzięci pozostali w sercu kontynentu, dalej walcząc, a zwierzaki rozpanoszyły się po polanach, mutując od energii T. Pakujemy się w tę uroczą sytuację jako jeden z sześciu bohaterów po stronie tych dobrych albo złych. Read more

