X-Men Origins: Wolverine – recenzja
Były już gry o X-Menach, parę nawet niezłych, były i takie, gdzie Wolverine miał zarządzić, ale to już historia. Oto najlepszy
Rosomak, jakiego można spotkać w grach. Recenzja X-Men Origins: Wolverine!
Nowy, wielowarstwowy Wol-verine robi dobre pierwsze wrażenie. Spada z trafionego śmigłowca, ląduje na jakimś pechowcu, wstaje pokiereszowany. Widać mu żebra, a pod żebrami narządy wewnętrzne. Nie jest to płaska tekstura, miejscami dziury prześwitują na wylot. Widać, jak się zasklepiają. Postać wygląda jak aktor Hugh Jackman z filmu i mówi jego głosem, trudno o lepszego Wolviego. Read more

