X3: Terran Conflict – recenzja
Ciekawa gra, ale tylko dla freaków kosmicznych simów. Dla Ziemian jest zbyt skomplikowana i nudna! Recenzja X3: Terran Conflict!
Nie jest to space sim czystej krwi, bo ma też elementy rts i przygodowe. Przenosimy się w zapomniany region Układu Słonecznego, który po raz drugi musi walczyć z plagą samoreprodukujących się maszyn wyposażonych w sztuczną inteligencję, które miały tylko badać kosmos. Bardzo szybko zostajemy rzuceni na głęboką wodę i chwilę po obejrzeniu intra siedzimy już w kokpicie statku kosmicznego.
Otwarty świat X3: Terran Conflict sprawia, że można się zachłysnąć swobodą, a wielkość terenu nawet trochę przeraża. Do wyboru jest przecież tyle opcji… Tylko od nas zależy, czy zdecydujemy się na karierę pilota wojskowego, życie cichego kupca tłukącego grubą kasę na przemycie nielegalnych towarów czy też postanowimy w inny sposób wykorzystać bogactwo otaczającego wszechświata. X3: Terran Conflict, podobnie jak poprzednie części serii, zawiera szereg nitek fabularnych i powiązanych z nimi misji – w przerwach pomiędzy kosmicznymi walkami jest więc o czym podumać i co poczytać.
To gra dość interesująca i rozbudowana, wkręci jednak tylko fascynatów gatunku, jest bowiem skomplikowana, niezbyt spektakularna i dla przeciętnego zjadacza chleba okaże się zapewne nieco… nudnawa.
X3: Terran Conflict – podsumowanie:
+ swoboda, wielki świat
+ piękna oprawa muzyczna
- toporne sterowanie męczy
- bywa naprawdę nudnawo
OCENA: 6/10
Recenzja X3: Terran Conflict pochodzi z magazynu PLAY PC 12/2008. Autor: Piotr Moskal


